Ginger Ale. Piwo imbirowe.

It’s really hot in London this week and the summer is very enjoyable. For your pleasure I recommend making some ginger ale.

Z okazji nieubłaganie zbliżającego się lata prezentuję piwo imbirowe.

Wersja polska poniżej.

First things first – time for a small coming-out. I suspect it will be a shock to some of you, but I need to confess: I like baking bread. One of the aspects that I find interesting is fermentation – I started with sourdoughs, then I made fermented soup starters for zurek and white borscht, kvass, yeast water. Ginger ale is a next step to me.

We don’t buy carbonated drinks apart from beer or cyder, we avoid sweet drinks. Making my own carbonated drink sounded too intriguing to not try. I would like to thank @amy-goodrich for her recipe. This is my interpretation of it. Have a look at the original post about ginger ale and make sure you follow Amy for her high quality posts.

I did make a fermented drink before – it was Kvass. This time we’re going wild – starting with a ginger bug and ending with a soda itself. The author used a turmeric root which I don’t have good memories with. Also, while I added lemon juice to my drink, I will not do it in the future as after yeast eating through the sugar the ale was just too sour.

WARNING while I am a man with a measuring stick, I didn’t follow measurements too thoroughly in this case. Sometimes one just has to.

Ginger bug after three days
Ginger bug after three days

Planning

You’ll need about five days to make the bug, then about three days for a complete drink. It’s worth having a room which can get a bit dirty as the bottles can explode. As an alternative, you can use a box with a lid to store the bottles in. Have I mentioned you’ll need bottles? I used plastic ones from a juice, with the whole of about 3 cm in diameter. They coped well although the bottom was getting bloated from the pressure. I was afraid to use glass bottles after seing a couple jars exploding from yeast water.

Ingredients

Ginger bug

  • ginger root (two large ones should be enough)
  • sugar (about 250 g)
  • water (about half a litre)

The soda

  • 500 ml ginger bug
  • About two litres water
  • orange juice (I pressed it from four oranges and it was enough for three litres of soda)
  • one cup (250 ml) sugar

Preparation

Ginger bug

  1. I added about 100 ml water, 30-50 g grated ginger and about 50 g sugar to a jar. I mixed it well and left it to ferment with a cloth in place of a lid. DO NOT SEAL THE JAR, ATMOSPHERIC PRESSURE IS NO JOKE
  2. On days 2-5 I kept adding same amounts of ingredients and mixed it. I also mixed it throughout the day if there was too much gas and I was afraid the bug would escape the jar

After three days the bug was pretty much ready. I fed it till day five, but because I had to leave for a week, I put it in a fridge. After returning I fed it once more and since it was very active, I used it.

Ginger bug after five days
Ginger bug after five days

Here is a degasing video of the beverage

The activity can be measured by quantity of the gas build-up. The gas is carbon dioxide. I tasted the bug and it was tasty, but very gingery. It’s good that it requires diluting.

The soda

  1. Melt the sugar in water and leave it to cool down
  2. Add the juice and strained bug
  3. Pour into the bottles and close them tightly
  4. Keep them in a room temperature for three days and degas regularly – I did it 3-4 times a day so that I don’t end up having to paint the walls. Even though the bottles were stored in a plastic container, I didn’t want to take risks
  5. Store the bottles in a fridge
Because of the water condensing on a glass I couldn't make any sharper pictures. I will accept advice from photographers with humility and gratitude.
Because of the water condensing on a glass I couldn’t make any sharper pictures. I will accept advice from photographers with humility and gratitude.

That’s it, it’s a home made carbonated drink, probably very mildly alcoholic, although I have no way of measuring (I didn’t give it to the kids, just in case). It’s tasty and refreshing.

The longer the soda is kept, the less sweet it becomes, so don’t worry about the amount of sugar in the recipe – the yeast can deal with it. At the same time they don’t produce a lot of alcohol.

I’ve drank three litres of the ginger ale within a week. I’m sure I’ll be making it again.

Wersja polska

Pozwolę sobie na mały kaming-aucik. Pewnie zszokuję niektórych tym wyznaniem, ale co tam: lubię piec chleb. Jednym z aspektów, które mnie w tym ciekawią, jest fermentacja – ja zacząłem moją przygodę od zakwasów, potem robiłem kwasy na żurek i barszcz biały, kwas chlebowy, wodę drożdżową. Piwo imbirowe to kolejny etap.

Nie kupujemy do domu gazowanych napojów poza piwem i cydrem, unikamy napojów słodkich. Wizja zrobienia własnego napoju tego typu była zbyt intrygująca, aby nie podjąć wyzwania. Przepis zawdzięczam @amy-goodrich. Tutaj przedstawiam moją interpretację, bo zrobiłem nieco po swojemu. Zapraszam do oryginalnego wpisu o piwie imbirowym.

Już robiłem fermentowany napój w przeszłości – był to kwas chlebowy. Tym razem jedziemy na dziko – zaczyna się od zrobienia bazy z imbiru, po której przejdziemy do samego przepisu na kompletny napój. Autorka korzystała z korzenia kurkumy, ale ja mam do niego niechęć. Do napoju dodałem soku z cytryny, ale za drugim razem już nie go użyję, bo wyszło zbyt kwaśno po zjedzeniu cukru przez drożdże.

UWAGA jestem człowiekiem z miarką, ale tu robiłem wszystko pi razy oko. Czasem trzeba.

Ferment po trzech dniach
Ferment po trzech dniach

Planowanie

Potrzeba około pięciu dni na zrobienie fermentu, po czym około trzech dni na końcowy napój. Warto mieć pomieszczenie, którego nie żal zafajdać, bo butelki mogą wybuchnąć. Jako alternatywę można tak jak ja, zastosować pudełko z wiekiem, w którym się trzyma butelki. Potrzeba butelek. Ja użyłem takich plastikowych po soku, z otworem średnicy około 3 cm. Dały radę, ale dno prawie robiło się wypukłe po uzbieraniu gazu. Szkła bałem się po tym, jak widziałem rozsadzone słoiki ludzi piekących na wodzie drożdżowej.

Składniki

Ferment

  • korzeń imbiru (takie dwa większe powinny być ok)
  • cukier (z 250 gramów)
  • woda (z pół litra)

Napój

  • 500 ml fermentu
  • Około dwa litry wody
  • sok z pomarańczy (ja wycisnąłem z czterech, wyszły mi trzy butelki napoju)
  • szklanka 250 ml cukru

Przygotowanie

Ferment

  1. Do słoika wlałem około 100 ml wody, starłem około 30-50 g imbiru i dodałem około 50 g cukru. Wymieszałem i pozostawiłem do fermentacji z otworem słoika zakrytym gazą. NIE ZAMYKAJ SZCZELNIE, CIŚNIENIE ATMOSFERYCZNE TO NIE ŻART
  2. W dni 2-5 dodawałem tyle samo składników i mieszałem. Zdarzało mi się też mieszać w ciągu dnia, jeśli było za dużo gazu i bałem się że ucieknie ze słoika

U mnie po trzech dniach ferment był już gotowy. Dokarmiłem go do pięciu dni, ale ponieważ musiałem wyjechać na tydzień, schowałem go do lodówki na ten czas. Po powrocie jeszcze raz nakarmiłem i zobaczyłem, że jest aktywny, więc go użyłem.

Ferment po pięciu dniach
Ferment po pięciu dniach

A tak odgazowywałem napój:

Aktywność rozpoznaje się po gromadzonym gazie – dwutlenku węgla. Spróbowałem fermentu i był smaczny, ale bardzo imbirowy. Dobrze że się go rozcieńcza.

Napój

  1. Rozpuść w wodzie cukier i pozostaw do ostygnięcia
  2. Dodaj sok i odcedzony ferment
  3. Rozlej do butelek, zakręć je
  4. Trzymaj w temperaturze pokojowej przez trzy dni i odgazowuj regularnie – ja to robiłem 3-4 razy dziennie, żeby nie musieć przypadkiem malować ścian
  5. Schowaj butelki do lodówki
Przez skroploną na szklance wodę nie potrafiłem zrobić ostrzejszych zdjęć. Porady profesjonalistów fotograficznych przyjmę z pokorą i wdzięcznością.
Przez skroploną na szklance wodę nie potrafiłem zrobić ostrzejszych zdjęć. Porady profesjonalistów fotograficznych przyjmę z pokorą i wdzięcznością.

I tyle, domowy napój gazowany, prawdopodobnie bardzo łagodnie alkoholowy, ale nie mam jak zmierzyć (dzieciom na wszelki wypadek nie podałem). Jest smaczny i orzeźwiający.

Im dłużej trzyma się napój, tym mniej słodki się on staje, więc nie przejmuj się ilością cukru w przepisie – drożdże sobie umieją z nim poradzić. Jednocześnie nie produkują jakiejś wielkiej ilości alkoholu.

Trzy litry piwa wyduldałem w ciągu tygodnia. Z pewnością jeszcze go zrobię.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.