Bułeczki z serem i kiełbasą

Noc Guya Fawkesa nawiązuje do nieudanego zamachu na króla. Obecnie jej kwintesencją są ogniska i pokazy sztucznych ogni. W zeszłym roku byliśmy w Lordship Recreation Ground żeby zobaczyć pokaz z Alexandra Palace i było to świetne doświadczenie (bez dymu i hałasu), więc postanowiliśmy powtórzyć je i w tym roku.
Jedno, co dobrze pamiętam z zeszłego roku, to stanie głodnym, w zimnie, przez godzinę. Postanowiliśmy to w tym roku naprawić. Szukając najlepszego pomysłu na tę okoliczność, wygooglałem “Bonfire Night treats” i trafiłem do serwisu BBC Good Food, gdzie było kilka fajnych pomysłów, ale niekoniecznie do spożycia na dworze, na stojąco. Bułki z kiełbasą i serem są w sam raz, jednak przepis ma w sobie kilka rzeczy, które mi nie pasują, więc trochę od niego odszedłem.
Po pierwsze, kiełbaski. Czytam “bułeczki z kiełbasą” i widzę oczyma duszy polską, wędzoną kiełbasę, więc podebrałem trochę Gosi. Bigos musi poczekać.
Po drugie, mieszanka chlebowa. Może to dla Ciebie być zaskoczeniem, ale czuję, że muszę się przyznać, że “jakakolwiek kupna mieszanka chlebowa” kłóci się z moją osobowością. Jako że większość chlebów, które robię, ma dość mokre ciasto, bałem się że będzie zbyt klejące, żeby dobrze uformować bułki, więc poszukałem przepisu z niską hydracją. Nie chciałem iść w zakwas (dla prostoty) i znalazłem chleb kukurydziany u J. Hamelmana, który z hydracją 63% wydaje się w sam raz. Tylko zastąpiłem kaszkę mąką kukurydzianą, bo to akurat mam (i chcę się pozbyć). Nie wiedziałem ile ciasta trzeba, więc postanowiłem robić zgodnie z przepisem, a naddatek użyć do czystych bułek lub małego bochenka.
Wygląda na to, że plan jest gotowy.
Planowanie czasu
- Wieczór przed 22:00 – zrób poolish (zaczyn)
- Dzień pieczenia 13:00 – wymieszaj ciasto
- 13:45 – złóż ciasto
- 14:30 – uformuj bułki
- 15-15:30 – pieczenie
- 16 – wyjmij z piekarnika i wystudź
Składniki
Zaczyn
- 230 g mąki pszennej chlebowej
- 230 g wody
- 1/8 łyżeczki drożdży instant (wyliczyłem, że to 0,3 g)
Ciasto
- 450 g mąki pszennej chlebowej
- 230 g mąki kukurydzianej
- 350 g wody
- 20 g soli
- 5 g drożdży instant
- 50 g oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
- zaczyn
Bułki
- ciasto chlebowe
- trochę wędzonej polskiej kiełbasy (koło 200 g); pokrój na plasterki (moje miały 5 mm grubości, jeszcze podzieliłem je na połówki)
- trochę szatkowanej cebuli (nie miałem szczypiorku; tak czy tak, niewiele, z 50 g)
- 150 g dojrzałego cheddara, startego (jeśli użyjesz goudy, nikomu nie powiem)
- 50 g stopionego masła czosnkowego (zmieszałem stopione masło z wyciśniętym czosnkiem)
Potrzebujesz też foremki na muffinki, posmarowanej masłem.
Instrukcje
Wieczorem zmieszaj zaczyn i zostaw na 12-16 godzin
Kiedy zaczyn jest gotowy, włóż wszystkie składniki do miski i wymieszaj dokładnie hakiem do ciasta. Przepis przewiduje najpierw namaczanie kaszki wodą przez 15 minut przed dodaniem reszty składników, ale z oczywistych przyczyn pomijam to
Zostaw ciasto do wyrośnięcia na 90 minut. po 45-60 minutach złóż je
Rozpłaszcz ciasto w prostokąt o wymiarach 30 x 50 cm (bardzo mnie irytuje, że autor przepisu wskazał ilość losowej mieszanki chlebowej ze sklepu, ale nie podał, ile ma być ciasta). Ja używam 1 kg ze zrobionych 1,5 kg ciasta, reszty użyję do czystych bułek.
Rozprowadź po cieście stopione masło, posyp kiełbasę, cebulę i ser. Zwiń ciasto
Potnij ciasto na 12 kawałków (ja mam tyle miejsc w foremce) i włóż do foremki

Wkładanie bułek do foremki Przykryj luźno folią spożywczą i zostaw w cieple na 30-60 minut (raczej bliżej do 60 minut, ponieważ Hamelman używa raczej mniej drożdży niż znajdziesz w przeciętnej mieszance chlebowej). W międzyczasie uruchom piekarnik na 200 stopni/ 180 stopni z termoobiegiem/ gaz na ustawienie 6 – tyle nakazuje strona BBC. Zazwyczaj posłuchałbym Hamelmana i ustawił 240 stopni (raczej 220 bez termoobiegu – znaj swój piekarnik), ale jego receptura nie uwzględnia dodatków do ciasta.
Piecz 20-30 minut, po czym wystudź przez 10 minut i wyjmij z foremki. Jedz na ciepło lub na zimno.

Zaprosiliśmy znajomych, aby przyłączyli się do nas w parku, mamy nadzieję że dadzą radę. Weźmiemy też termosy z herbatą i grzanym winem. Idziemy!