- 901 g mąki wysokoglutenowej
- 538 g wody (dość ciepłej, w przepisie jest napisane, że ciasto powinno mieć ponad 24 stopnie Celsjusza po zmieszaniu).
- 6 g diastatycznego słodu w proszku
- 4 g drożdży instant
- 17 g soli
Będziesz też potrzebować trochę syropu słodowego, aby ugotować bajgle. Receptura mówi o 60 g na 1 litr wody. Używałem garnka o średnicy 24 cm, który mieścił trzy bajgle. Wystarczyło mi przy tym dwa litry wody, więc potrzeba 120 g syropu.
Można opcjonalnie użyć ziaren jako posypki. Pierwszy raz robiłem trzy rodzaje posypek: mak, len i sezam. Pod koniec każdej miałem za mało, więc zmieszałem je i dodałem jeszcze trochę czarnuszki. Te ostatnie były najlepsze smakowo. Tym razem robiłem tylko z makiem i czyste.
Trochę mi zeszło zanim spróbowałem upiec bajgle, bo nie wiedziałem, co to mąka wysokoglutenowa. Gdy szukałem odpowiedzi, znalazłem zadowalający mnie artykuł, wyjaśniający jak uzyskać taką mąkę z chlebowej, z użyciem glutenu w proszku. Żeby nie było za łatwo, autorzy użyli miar objętościowych, których nie uznaję za właściwe w pieczeniu, bo przykładowo filiżanka mąki z dna worka jest bardziej upakowana i będzie ważyć więcej niż z wierzchu. Dlatego zazwyczaj szukam jakiejś konwersji w internecie, mierzę, ile wynosi stosunek wagowy i zapisuję sobie. Jeśli za pierwszym razem rezultat nie jest satysfakcjonujący – poprawiam, ale już operuję tylko na gramach. W tym wypadku 900 g mąki chlebowej to około 6 filiżanek, dwie łyżeczki na filiżankę dało łącznie 55 g glutenu, wyszło zatem 6 g glutenu na 100 g mąki chlebowej. Z rezultatu jestem zadowolony, bo wcześniej bajgle wychodziły mi zmarszczone jak Dziadziuś Świnka.
Łatwo zauważysz, że wyszło 955 g mąki. Jestem trochę hipocrytą, jeśli chodzi o mierzenie składników – zawsze mówię, że ważne jest być dokładnym i jednocześnie nie słucham siebie za każdym razem. Dodałem jeszcze około 20 gramów wody – mniej niż wynika z proporcji, ale zauważyłem, że mąki w Wielkiej Brytanii potrzebują mniej wody niż jest w przepisie, chyba że są robione z ziaren kanadyjskich. Zepsułem zatem jedynie proporcje mąki do soli.
Nie mam słodu diastatycznego, więc użyłem łyżeczki syropu słodowego.